Dzień 12

To szaleństwo zaczęło się na początku rejsu, kiedy stanęliśmy na noc w Ueckermunde. W marinie było osiedle domów wakacyjnych. To zaciszne miejsce upatrzyły sobie jerzyki i zbudowały kolonię pod okapami ludzkich siedzib. Obserwowaliśmy wieczorem jak te małe ptaszki uganiają się za chmarami komarów i zastanawialiśmy się, ile owadów musi zjeść jerzyk, żeby miał energię na […]