Dzień 4

Wypłynęliśmy wcześnie rano, z minimalną załogą na pokładzie. Reszcie pozwoliliśmy jeszcze pospać, chociaż warkot silnika szybko spędził niektórym sen z powiek. Na Vinderelu mieliśmy akcję ratowniczą zaraz za główkami portu w Trzebieży. Wystartowaliśmy w regatach na pierwszej pozycji, a pozostałe jachty zostały daleko w tyle. Niezbyt długo cieszyliśmy się prowadzeniem, bo odczepił się nam odbijacz […]