Dzień 3

Obudził nas ulewny deszcz, bębniący o pokład. Szary kożuch chmur pokrywał niebo a przez zachodnie wejście do Trzebieży dął porywisty wiatr i zaganiał do portu spienione fale. Łódki tańczyły na uwięzi, przycumowane do pomostów, powodując pierwsze oznaki choroby morskiej. Komandor zadecydował, że dzisiaj nie wypływamy na wodę. Po śniadaniu założyliśmy mundury, odmeldowaliśmy się i wyruszyliśmy […]